20. styczeń 2009
HELNWEIN: Większość społeczeństw jest rządzonych przez przeciętniaków, którzy nie mają ani wizji, ani wyobraźni. Większość rządzących boi się kreacji i kreatywnych ludzi. Artyści to zabawni ludzie. Wszystko, czego chcą, to dotykać i poruszać, prowokować i zaskakiwać innych. Dyktatorzy nienawidzą niespodzianek bardziej niż czegokolwiek innego. Wszystko, czego chcą, to przekształcić swoje terytorium w mały, doskonały zabawkowy obóz więzienny i bawić się swoimi małymi ludzikami. Rozkazywać, poodrywać nogi lub główki i wyrzucić ich do śmieci, gdy już poczują się zmęczeni widokiem ich głupich, małych lalkowych twarzyczek. I w zasadzie nie tak trudno przekonać ludzi, że najrozsądniej i najbezpieczniej dla nich będzie stać się lalkami i pozostawić całe to nudne myślenie i decydowanie mądrości Boga — lub mądrości jego deputowanych: Fuhrerów, liderów, Papieży, Prezydentów, Duce, Cesarzy, Prezesów i Sekretarzy Generalnych. Czy to nie interesujące, że na przykład Stalin - pan życia i śmierci setek milionów niewolników, pan największej maszynerii wojennej, armii tajnej policji i ogromnej sieci Gułagów - bał się wierszy kobiety o imieniu Anna Akhmatova? W głębi duszy tyran wie, że pozornie niewinna piosenka czy wiersz może mieć potencjalną moc, by wywołać finalny pożar, który obróci jego imperium w proch.
...